Piątek, 14 lipca

@

ZOBACZ zdjęcia

Ósmego dnia Salwatoriańskiego Forum Młodych pogoda potrzebowała czasu żeby się rozkręcić. Poranek 16 lipca był dosyć chłodny i nawet zaczęło zbierać się na deszcz. Jednak z czasem pogoda rosła wprost proporcjonalnie do atmosfery, która tego dnia była niezwykle gorąca.

Dzień rozpoczął się tradycyjnie – modlitwą i wspólnym śniadaniem. Około 9 „Forumowicze” zebrali się w kościele na nietypowej konferencji. Od niedzieli przy wejściu do ośrodka stało charakterystyczne, żółte pudełko, do którego można było wrzucać kartki z pytaniami skierowanymi do księży, warsztatowców czy koordynatorów. Pudełko wypełniło się solidną ilością pytań. Zdecydował, że to właśnie sobotni poranek był czasem odpowiedzi pytającym. Księża ustawili się więc przy ołtarzu i po kolei udzielali odpowiedzi. Obok humorystycznych pytań jak np. te o sekret urody ks. Łukasza Anioła czy skąd pomysł na pasztet na Forum, pojawiły się i te poważne. W czasie trwania konferencji swoim świadectwem podzielili się Ada i Mateusz Darkowscy. Znane „Forumowiczom” małżeństwo opowiedziało historię swojego małżeństwa w taki sposób, że nawet najwięksi salwatoriańscy twardziele musieli ocierać łzy. Zachęcili również uczestników do zapoznania się z ideą „Bractwa małych stópek” i inicjatywą duchowej adopcji. Później obecnym na spotkaniu przedstawiła się pani Paulina Martusiewicz, która podobnie jak przedmówcy przedstawiła świadectwo swojej wiary, pasji i styczności z RMS-em.

Po pani Paulinie przedstawiła się ekipa radyjka salwatoriańskiej wspólnoty (rms.sds.pl/radio przyp. red.). Pośród publiczności była matka założycielka RMS-owej rozgłośni – Agata Wołk oraz obecna szefowa – Sylwia Szczepańska. Jednak ekipę radiową oraz idee tej inicjatywy przedstawił najmłodszy stażem prowadzący – Szymon Wojda. Audycję zostaną wznowione od września i będą prowadzone codziennie od godziny 21:50 do ostatniego słuchacza.

Bezpośrednio po konferencji rozpoczęło się przygotowanie do Eucharystii. Tym razem słowo Boże wygłosił nam generał salwatorianów – Milton Zonta. Przybliżył uczestnikom na czym polega radość jaka zapanowała w Kanie Galilejskiej po znaku uczynionym przez Jezusa. Warto zauważyć, że pierwszy raz w historii homilia na SFM została wygłoszona po angielsku. Po mszy słuchacze podziękowali i pożegnali ojca Miltona, który dzisiaj opuścił spotkanie. Również ciekawym jest fakt, że podczas mszy zaprezentował się warsztat języka migowego. Uczestnicy tych zajęć tłumaczyli na migi jedną z piosenek śpiewaną na uwielbienie.

Po mszy „Forumowicze” udali się na obiad, a niedługo po tym po raz pierwszy wybrali się na muszlę koncertową. Tam zaprezentowała się większość warsztatów. Największe emocję wzbudził gospel oraz „luz control”, ale po za nimi swój pokaz miały zajęcia z gier planszowych, pierwszej pomocy, mozaiki, a także warsztaty teatralne,„W jak Wełna” oraz „be fit”. Na koniec pokazów forumowe duchowieństwo stoczyło pojedynek z uczestnikami zajęć sportowych – piłki nożnej i siatkówki. W obu pojedynkach salwatoriańscy kapłani polegli, co świadczy jedynie o efektywności prowadzonych zajęć podczas SFM.

Po występach „Forumowicze” zjedli kolację, a po niej mieli sporo czasu wolnego po to, aby zebrać siły przed wieczornym koncertem. O godzinie 20:30 na scenę muszli koncertowej wyszedł Pectus, który właśnie w tym miejscu na jeden moment przeniósł uczestników do Barcelony. Zabawa była wprost fantastyczna, a tym jak pełni energii są RMS- owicze był zaskoczony nawet wokalista wspomnianego zespołu.

Uczestnicy w bardzo dobrych nastrojach wrócili do ośrodka i zaczęli szykować się do snu. Nawiasem mówiąc – część z nich położyła się bardzo późno. Jest to jednak jak najbardziej zrozumiałe. Do końca spotkania zostały dwa dni – warto łapać każdą następną chwilę i wycisnąć z niej tyle radości, żeby starczyło na cały rok.