Weronika Wojciechowska

Mając 14 lat chodziłam codziennie do kościoła, ale któregoś dnia będąc na mszy św. z koleżankami przyszedł do nas na chór były wikary naszej parafii i niestety do tej pory nie wiem z jakich przyczyn wygonił nas z chóru. Od tamtego czasu przestałam chodzić do kościoła.

Mama namawiała mnie wiele razy żebym z nią poszła, ale ja stanowczo mówiłam ,,mamo przestań po co mam tam chodzić i wolę dłużej pospać”. W wieku 16 lat dowiedziałam się, że do naszej parafii trafił nowy wikary. No niby spoko ksiądz jak każdy inny, ale z ciekawości wybrałam się do kościoła by zobaczyć czy młody czy stary, czy fajny czy nie fajny. Chodząc tak z koleżankami przez ok. tydzień na mszę św. ks zaczął z nami i rozmawiać i przy okazji namawiać byśmy wybrały się do spowiedzi, stwierdziłam po co mi ta spowiedź ostatni raz spowiadałam z 3 lata temu i tak mi to nic nie da. Ale po namowach udałam się do spowiedzi, po spowiedzi udałam się do ławki i poczułam się świetnie,nie wiedziałam że spowiedź może mi tak wiele sprawić radości. Po miesiącu bardziej zapoznałyśmy się z ks Dawidem. Nasz wikary postanowił założyć scholę. I tak dalej kontynuowałam dalsze chodzenie do kościoła, ale nie tylko w niedzielę ale i przez cały tydzień. Po paru miesiącach ks postanowił założyć u nas w parafii grupę RMS-u. No niby wszystko ok. Ale mało młodzieży się zgłosiło, ks Dawid postanowił kontynuować to dalej. Mieliśmy spotkania i tam zaczął opowiadać bardziej o RMS stwierdził, że moglibyśmy się tam wybrać, ale my mówiliśmy że to jest bardzo daleko od nas.

W końcu ks.Dawid nas namówił i się tam wybraliśmy. Na początku gdy już tam dotarliśmy nic mi się tam nie podobało, podchodziłam do tego z dystansem. Ale po 2 dniach wszystko się zmieniło, nie wiedziałam ze aż tak można kochać Boga.

Na RMS poznałam bardzo fajnych ludzi ale także księży i kleryków, którzy byli bardzo fajni i dało się z nimi porozmawiać Tam można było skorzystać ze spowiedzi stwierdziłam, że już długo nie byłam i w końcu RAZ SIĘ ŻYJE. Spowiedź była inna niż do tej pory, chodząc z ks. po dworze, w wieczornym nastroju. Ks., który mnie spowiadał był po prostu świetny, nigdy jeszcze nie słyszałam tak pięknych słów od nikogo i łzy z moich oczu wypłynęły. Adoracje,które były tam prawie codziennie były dla mnie czymś wyjątkowym i to głównie na nich dużo się zmieniło. Na Adoracji byłam tam sama z Bogiem czyli Ja i On ten czas był tylko dla nas.

XXIII Salwatorianskie forum młodych było dla mnie wyjątkowym czasem. Dziękuję wszystkim, którzy tam byli, ale również dziękuję Bogu za odmianę w moim życiu i za te nałogi z którymi skończyłam po forum.